


........ Wydarzenia
z udziałem Głuszców .........
07.02.2026 Wycieczka z Bartnicy
W sobotę 07 lutego wybraliśmy się pociągiem do Bartnicy, aby stamtąd Szlakiem niebieskim ruszyć w stronę granicy polsko-czeskiej..


































































17.01.2026 Wycieczka na Borową
Głuszyckie koło PTTK kontynuowało zdobywanie szczytów Gór Czarnych. Cel na dzisiaj – Borowa (853 m n.p.m.), najwyższy szczyt całego pasma Gór Wałbrzyskich.
Wędrówkę zaczęliśmy z Jedliny-Zdrój, do której dojechaliśmy pociągiem. Przez Pokrzywiankę doszliśmy na Przełęcz Kozią, skąd czerwonym szlakiem ruszyliśmy na szczyt. Niezbędne okazały się raczki – trasa była mocno oblodzona, a w takich warunkach nietrudno o urazy nawet na znacznie prostszych i mniej stromych podejściach, jeśli nie jest się odpowiednio przygotowanym.
Na szczycie pogoda dalej nas nie rozpieszczała – widoczność była z tych mniej zachwycających. Na szczęście towarzystwo było, jak zawsze, doborowe, więc ta łyżka dziegciu nie zepsuła nam specjalnie beczki miodu. Na Borowej posililiśmy się, nawodniliśmy i ruszyliśmy dalej – w kierunku Ptasiego Rozdroża.
Stamtąd czekała nas już prosta droga do celu. Zielonym szlakiem udaliśmy się w dół Jedliny, a potem dalej, przez stację PKP do Browaru Jedlinka. To miejsce stało się naszą metą, tu się rozsiedliśmy już ciepło i wygodnie i świętowaliśmy przebyte kilometry.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom, zapraszamy na kolejne wyprawy!


















































































































03.01.2026 Wycieczka w Góry Wałbrzyskie
Dzisiejsze Pierwsze w Nowym Roku wędrowanie...
..nasze pierwsze wyjście w tym roku, rozpoczęliśmy Nowy Rok w Górach Wałbrzyskich, a dokładnie w Górach Czarnych.....Stacja Jedlina Borowa to początek, dotarł tam do nas nasz Czeski Dobry Znajomy Lada po pociągowych perypetiach..
I naprawdę nie trzeba jechać w góry wysokie żeby poczuć trochę hardcorowy zimowy klimat ..Nasze wejście na Kozioł to było to ... Przeszliśmy nad tunelem najdłuższym, jak wiadomo, by odwiedzić Niedźwiadki i zajrzeć do Mauzoleum..
Zakończenie w schronisku co prawda nie mega górskim bo bardziej miejskim pod wieżą widokową.Tam powitała nas z zaskoczenia część ekipy Głuszców.
Sympatycznie było bardzo

























































